Dziś opowiem wam o tym, jak kiedyś, dawno temu, Francuzi wybudowali Linię Maginota. Był to pas fortyfikacji na ich wschodniej granicy, czy może raczej na ich wschodnich granicach. Francuzi, czując zagrożenie ze strony Niemiec, wybudowali to coś i wtedy poczuli się spełnieni. Usiedli, założyli ręce i, zadowoleni z siebie, czekali. Na rozwój wydarzeń. Zacząłem budować własny pas umocnień dokładnie rok temu. Chodziło oczywiście nie o Niemców, tylko o kota. Mamy niewielki ogródek. W lecie często z niego korzystamy i żal nam było naszego futrzaka. Krążył od okna do okna, patrzył na nas i miauczał. Widać było, jak bardzo chce na zewnątrz, jak bardzo kolorowy wydaje mu się świat po drugiej stronie szyby. Postanowiliśmy mu pomóc. Plan był genialnie prosty. Wygarnąć liście spod krzaków, sprawdzić stan ogrodzenia i zatkać wszystkie dziury. Ogrodzenie to wysokie, metalowe pręty. Za nimi jest dodatkowo druciana siatka. Od naszej strony jest wysoka na chłopa bambusowa ścianka, trochę już stara i wy...
Pisałem ostatnio o tym, że sztuczna inteligencja uważa ludzi za małpy . A przynajmniej za twór, który niedaleko się od małpy oddalił, przynajmniej mentalnie. Fakt, AI uważa też ludzi za pomysłowych, czy raczej jak to złośliwie ujmuje – zdumiewająco pomysłowych. No to błyśnijmy pomysłem. W sercu mojego pomysłu będzie to, co być powinno, czyli chęć przysłużenia się innym, ułatwienia im (i sobie) życia oraz cel najwyższy – pchnięcie skostniałej cywilizacji na nowe tory poprzez zapewnienie jej dobrobytu, stabilizacji i pokoju. Brzmi fajnie, prawda? Założenie całkowicie odmienne od założeń oficjalnych innowatorów, którzy w pocie i znoju pracują, aby innym żyło się… inaczej. Mówię o tych, którzy co chwilę wdrażają jakieś polskie łady, europejskie łady, globalne łady, czy zielone, niebieskie i tęczowe łady. W dodatku wdrażają ich tyle, że ciężko się połapać co i jak, zresztą często są one wdrażane na tajnych, zamkniętych albo nocnych posiedzeniach, więc i tak nie wiadomo ani kiedy wchodzą w ż...